Wybuchowa mieszanka – gadżeciarska gra

Lubię gadżety. Duże, małe, przydatne, zbędne. Jestem gadżeciarzem. Planszówki to też swego rodzaju gadżety. Różnego rodzaju drewienka, plastiki, karty, czasem ruszające się elementy planszy – to wszystko jest mniej lubi bardziej gadżeciarskie. Są oczywiście gry które idą krok dalej i tak samo jak w innych dziedzinach mamy gadżety bez których gry mogłyby się obejść jak np: wszelkiego rodzaju wskaźniki i pokrętła w grach FFG, czy wieża do której wrzucamy caballeros w El Grande, ale w ten czy inny sposób ubogacają rozgrywkę. Są też takie wokół których zbudowana jest cała mechanika jak kostkowa wieża w Shogunie. Do tej drugiej grupy dołącza właśnie Wybuchowa Mieszanka.

Czytaj dalej

Wielka Wystawa Dinozaurów czyli paleontologiem być

Kiedy Tomek z Cube powiedział mi, że myślą nad wydaniem nowej gry, która może mnie zainteresować spodziewałem się tytułu z magami, oprawą fantasy albo coś innego mocno tematycznego. Oczywiście byłem zaintrygowany ale nie skakałem z radości. Potem otrzymałem kolejne szczegóły a moje zainteresowanie rosło z minuty na minutę. “Gra o dinozaurach” … pomyślałem, że walczący Tyranozaur może być ciekawy (ciągle spodziewałem się czegoś w klimatach fantasy). “Gra o paleontologach i prowadzeniu wykopalisk” usłyszałem… o rany – był czas kiedy miałem fioła na punkcie szkieletów i prehistorycznych stworzeń (pewnie tak jak bardzo dużo dzieciaków na świecie). “Gra stworzona przez Scott’a Almesa”… Tego pana poznałem nie tak dawno za sprawą świetnego Tiny Epic Galaxies (muszę się zebrać i napisać parę słów o tej grze, szczególnie że dosłownie wczoraj ponownie wylądowała na moim stole i zapowiedziano do niej dodatek). Po krótkiej prezentacji zasad i paru turach gra wskoczyła bardzo wysoko na moją listę “chcetomieć” w tym roku (*)
Czytaj dalej

Coś nowego, coś starego… (Ekspres)

Dawno nie pisałem po prostu o grach, w które grałem czyli tzw. Ekspresów. Tym razem o dwóch grach – jednej, która próbuje się właśnie ufundować na wspieram.to i chciałbym żeby się ufundowała więc może was trochę zachęcę czyli Wiertła, Skały, Minerały. To coś tytułowego nowego. Więc do kompletu coś starego od tego samego wydawnictwa.. albo raczej “starego” bo gra nie ma nawet roku, czyli Namiestnik.

Czytaj dalej

Domek – takie remonty to ja lubię

Podobno remont domu lub mieszkania to jedno z najbardziej stresujących wydarzeń, które może nas spotkać. Ciągła walka z wykonawcami, próba zmieszczenia się w budżecie, życie na kartonach i w ciągłym kurzu. Ale od czego mamy gry planszowe, żeby takie straszne tematy przedstawić w pięknej oprawie, która powali nas z nóg i zapragniemy robić remonty jeden po drugim? Oczywiście mówię o Domku od Rebela, który już jutro będzie miał swoją premierę!

Czytaj dalej

T.I.M.E Stories – trzy dodatki, każdy inny, który wybrać?

Już za chwileczkę, już za momencik ruszy akcja T.I.M.E Stories na wspieram.to. W czasie akcji będzie można nie tylko kupić / wesprzeć wydanie podstawki, ale również jednego z trzech dodatków. Co chyba ucieszy wielu graczy, wszystkie trzy dodatki będą dostępne od samego początku. Ja osobiście polecam kupić cały pakiet i ogrywać wszystkie dodatki po kolei, ale co jeżeli chcecie / możecie wybrać tylko jeden? Ten tekst jest dla Was. Mam zamiar opisać w nim moje wrażenia z grania w każdy z tych scenariuszy – bez psucia Wam zabawy i opisywania szczegółów. Dla chętnych w rozwijanych sekcjach zawarłem bardzo drobne spoilery – nic czego nie dowiecie się sami po przeczytaniu wstępu do scenariusza i zobaczenia pierwszej lokalizacji w grze. Ukrywam je bo z pewnością są osoby, które będą chciały same przeżyć te przygody bez najmniejszych przecieków.

Czytaj dalej

Królewskie Wielkie Jabłko czyli Potwory w Nowym Jorku

Minęło 5 lat odkąd w moje ręce trafiła, jeszcze wtedy angielska wersja, Potworów w Tokio. Gra zachwyciła mnie od pierwszego wejrzenia: prostotą zasad, grafikami i wykonaniem i przede wszystkim olbrzymią grywalnością. Przez prawie 5 lat miała ona swoje miejsce na mojej półce, aż musiała uznać wyższość swojego młodszego brata – King of New York. Teraz czas na kolejne przetasowanie na półce, bo właśnie zawitała do mnie polska wersja tego tytułu od wydawnictwa Egmont czyli Potwory w Nowym Jorku.

Czytaj dalej

Otchłań – otwórzcie wrota do innych wymiarów Tash-Kalar

W ostatnim Gradaniu, Ink umieścił Tash-Kalar jako jego zdaniem, jedną z najbardziej niedocenianych gier na rynku. Zgadzam się z nim ale też specjalnie się zbytnio temu nie dziwię. Tash-Kalar to gra logiczna, opierająca się na mechanice szukania wzorów na planszy. Nie każdy to lubi. Mnie podobnie jak Inkowi gra się bardzo podoba (zresztą parę razy dostałem od niego srogi łomot). Niestety nie mam zbyt wielu okazji żeby grać w ten tytuł dlatego, że grono znajomych którzy chcą ze mną grać jest niewielkie. Ostatnio udało mi się pozyskać kolejnego wyznawcę szkoły Tash-Kalar. W sam raz na wypróbowanie nowego dodatku – Otchłań.

Czytaj dalej

Dust Tactics czyli jak spełnić marzenia kilkuletniego Marcina

Pamiętam jak dziś, jak mając kilka lat, uwielbialiśmy z dwoma kumplami bawić się plastikowymi żołnierzykami. Ustawialiśmy ich, budowaliśmy okopy, potem oczywiście wybuchała wielka bitwa i zaczynały się kłótnie… czy ten żołnierz widział tamtego, czy by go zabił, a właśnie że, a właśnie że tak. Jakimś cudem udawało nam się dojść do porozumienia i nie zniszczyło to naszej przyjaźni. Nigdy nie wpadliśmy na pomysł, żeby nasze reguły walki spisać, mierzyć odległości, rzucać kostkami. Wtedy otrzymalibyśmy grę miniaturkową i to pewnie taką z tych bardziej skomplikowanych, bo nic nie jest bardziej nieskrępowane niż wyobraźnia dzieciaka. Jak byliśmy starsi próbowaliśmy przerzucić się na tzw gry hex & counter – wiecie, olbrzymie mapy, tona przepisów w podpunktach i morze żetonów. Zabawa kończyła się najczęściej na etapie rozkładania, a potem nie było już czasu grać. Mijały lata, ale ten kilkuletni / kilkunastoletni chłopak ciągle marzył o dokończeniu bojów plastikowymi żołnierzami. Dorosły już egzemplarz tego chłopaka natknął się na planszówki. Potem na podcasty. Nie myślał o grach figurkowych. Aż zaczął słuchać D6 Generation, gdzie trzech prowadzących opowiadało o wielu systemach miniaturkowych takich jak Warmachine, Infinity czy Dust Warfare. Zapragnął spróbować swoich sił w takich grach, ale nigdy nie zdecydował się na spróbowanie. Odstraszały go grube podręczniki, niestworzone historie o turniejach, mierzeniu, kłótniach czy ta figurka widzi tamtą, a także o zdarzających się oszustwach. Szukał czegoś co byłoby strawne, w miarę proste, a przede wszystkim szukał kogoś kto mógłby mu pomóc w wejściu w ten świat. Ten facet, czyli ja, dostał taką szansę dzięki Markowi Laskowskiemu i jego próbie wskrzeszenia systemu Dust Tactics. Warto dodać, że próbie która się udała. Czytaj dalej

Mombasa – giełdowa gra dla opornych

Lubię gdy autorzy gier próbują w swoich tytułach wymyślać nowe mechaniki, różnego rodzaju “twisty” i rozwiązania. Zapewne są osoby, które nie lubią eksperymentów, ale spodziewam się, że większość z Was z przyjemnością spróbuje czegoś nowego i innowacyjnego. Podobnie lubię gdy autorzy próbują wziąć znaną mechanikę i się nią pobawić, coś zmienić, wypróbować czy użyć jej w trochę inny sposób. Mombasa to przykład gry, w której można znaleźć obie te rzeczy: zarówno nowe pomysły na mechaniki, jak i świeże podejście do już istniejących rozwiązań.

Czytaj dalej

Kawerna – Recenzja 2 w 1

Czy jest wśród czytających ktoś kto nie słyszał o Agricoli? Takim Geekom jak ja, wydaje się to niemożliwe. Przecież każdy ma / miał / grał w największy hit Uwe Rosenberga o hodowli zwierząt, uprawie roślin i powiększaniu rodziny. Ale prawda jest taka, że ta gra ma praktycznie 8 lat, a w naszym hobby to tyle co wieczność. Nowe osoby mają tak duże “zaległości” do nadrobienia, że może nie mieli okazji zagrać w tę grę? A teraz mamy jeszcze Kawernę, wydaną dzięki wydawnictwu Lacerta. Tytuł ten często jest nazywany Agricolą 2.0. Sam autor w instrukcji bardzo często odnosi się do pierwowzoru, to dlaczego ja nie miałbym tak zrobić w tej recenzji? Ano dlatego, że tak jak napisałem na pewno są osoby, które nie grały w Agricolę. Postanowiłem więc napisać recenzję 2w1 – po lewej będzie wersja dla nowych graczy, po prawej dla graczy, którzy mieli styczność z Agricolą.

Czytaj dalej