Everdell w kilka minut

Wzbraniałem się przed Everdell – miałem wrażenie, że nie będzie tu nic co może mnie wciągnąć na dłużej. Ot karcianeczka, ze ślicznymi grafikami i pusta w środku. Olbrzymie, tekturowe drzewo, które w zasadzie nie spełnia większej roli w grze, tylko wzmacniało to wrażenie. Ale obejrzałem recenzję Piotrka z Grania w Chmurach i stwierdziłem, że sprawdzę. Pożyczyłem grę od Piotrka, a co z tego wyszło zobaczcie w filmie poniżej.

Czytaj więcej

3 gry w pojedynku z moim Goliatem

Kto mnie zna, wie, że moją ulubioną grą jest Race for the Galaxy. Przez to praktycznie każda karcianka musi się zmierzyć z moim czempionem – jak Dawid z Goliatem. Trzy gry spróbowały – jak wyszło zobaczycie w filmie.

Mała uwaga – jeżeli są tu osoby niesłyszące, lub macie znajomych planszówkowych, którzy nie słyszą, w filmie są polskie napisy. Mam nadzieję, że komuś się przydadzą

Czytaj więcej

Brzdęk w Kosmosie (+Apocalypse) w kilka minut

Brzdęk był dla mnie dużym zaskoczeniem – głównie dlatego, że nie przepadam za mechaniką budowy talii. Tutaj jednak temat wybija się na pierwszy plan i Brzdęk szybko stał się jedną z moich ulubionych gier… aż do czasu gdy poznałem jego następcę – Brzdęk w Kosmosie. Na polskie wydanie trochę musieliśmy czekać, ale już jest (albo za chwilkę będzie). Jeżeli się zastanawiacie co jest takiego innego w Kosmosie, to mam dla Was krótki opis – jak zwykle w kilka minut. A dodatkowo podrzucam jeszcze dodatek Apocalypse, który wprawdzie jeszcze nie jest wydany po polsku, ale warto wiedzieć co nas czeka w przyszłości.

Czytaj więcej

Podwodne Miasta w kilka minut

Gier Pana Suchego raczej nie lubię. Głównie dlatego, że są właśnie no.. takie.. suche. Ogólnie wolę ostatnio tematyczne tytuły, co nie oznacza, że muszę mieć tonę tzw fluffu, historię, postacie pierwszo-, drugo- i trzecio-planowe. Po prostu lubię jak to co robię ma tematyczny sens. I tak jest w najnowszej grze Vladimira Suchego: Podwodne Miasta. I ja tutaj czuję ten temat, pomaga mi się zagłębić w mechanikę i delektować strategicznymi decyzjami. A jak chcecie wiedzieć więcej to zapraszam do mojej kolejnej kilkuminutówki

Czytaj więcej

Regaliki #6 – Kingdomino

Moje dzieci rosną. Z Klarą w zasadzie możemy już grać we wszystko, a Filip szybko ją goni. Ale nie ma co się śpieszyć i rzucać się na jakieś kobyły, skoro jest tyle dobrych gier dla dzieci i rodzin. Takim tytułem według mnie jest Kingdomino i jak nietrudno się domyślić jest oparty na mechanice domina. Ładna, kolorowa gra, ale czy spodobała się dzieciom?

Czytaj więcej

Tapestry w kilka minut

Tapestry to nowa gra Jameyiego Stegmaiera, która ostatnio wzbudza wiele emocji w planszowych internetach. Z jednej stronie bardzo wysoko postawiona poprzeczka przez samego autora, swoimi poprzednimi grami oraz bardzo duże oczekiwania po usłyszeniu, że Tapestry ma być grą cywilizacyjną. Z drugiej strony kolorowa oprawa graficzna i krótka instrukcja sugerują, że będzie to gra raczej prostsza (co zresztą podkreśla sam autor). Dla mnie ten tytuł, to przede wszystkim dużo emocji i zdezorientowanie, bo po pierwszej partii nie miałem pojęcia co sądzić o Tapestry. Czy po kolejnych partiach rozjaśniło mi się w głowie?

Czytaj więcej

Regaliki #5 – Obłędny Rycerz

W te wakacje dużo czasu spędziłem z rodziną, ale na planszówki też się znalazł czas. Czasem nawet udało się to połączyć i pograłem trochę z dziećmi. Jedną z ciekawszych propozycji do takiego rodzinnego grania jest moim zdaniem Obłędny Rycerz. Nietypowa gra kooperacyjno-zręcznościowa. Ale nie wierzcie mi na słowo, a posłuchajcie Filipa i Klary.

Czytaj więcej

Res Arcana w kilka minut

Osoby, które mnie znają pewnie wiedzą dlaczego kupiłem Res Arcana – w zasadzie na ślepo bez sprawdzania recenzji. Sprawiło to nazwisko autora: Toma Lehmanna, autora jednej z moich ulubionych gier: Race for the Galaxy. Dodatkowo sama mechanika gry, przynajmniej z opisu, obiecywała wrażenie zbliżone do tej prześwietnej karcianki. W końcu gra przyszła, ja usiadłem do partii…. i wstałem bardzo, ale to bardzo zawiedzony. Mieliśmy grę już sprzedawać, ale nie mogliśmy się tak szybko poddać – trzeba było spróbować jeszcze raz. Jak to się skończyło możecie zobaczyć w kolejnej kilkuminutówce

Czytaj więcej

Western Legends w kilka minut…. a potem jeszcze dodatki

Po Western Legends obiecywałem sobie dużo. Miała to być gra przygodowa, gdzie gracze mają swobodę czy będą prawymi ranczerami, pokerowymi wyjadaczami, czy kowbojami na bakier z prawem. Żadnych utartych ścieżek, swoboda i wolność wyborów. Brzmi świetnie prawda? W wyobraźni widziałem olbrzymią planszę, mnóstwo żetonów, kart i komponentów. A potem zobaczyłem pudło i co ma środku … i szczerze powiedziawszy poczułem lekki zawód. Całe szczęście z każdą chwilą ten zawód się zmniejszał. A co zostało na samym końcu? Zobaczcie sami

Czytaj więcej

10 lat wideorecenzji

Nie tak dawno obchodziłem 10 lecie mojej “kariery” jako recenzenta. Ale dość szybko z klawiatury przesiadłem się na kamerę. Kiepską bo kiepską, ale kamerę. Dzisiaj mija 10 lat od tego momentu. Zaczynałem na Vimeo, potem przesiadłem się na YouTube.. Zresztą co będę się tutaj rozpisywał – zapraszam Was na podróż po moich wspomnieniach, a przy okazji porozmawiamy trochę o przyszłości Regałów Marcińskich

Czytaj więcej