Cywilizacyjny konkurs rozwiązany

Kolejny konkurs Cywilizacyjny dobiega końca. Przepraszam, że kazałem Wam czekać aż do soboty. Tym razem zgłoszeń było trochę mniej niż w przypadku Wojny Narodów, ale i tym razem poziom był bardzo wysoki i przesłaliście bardzo dużo ciekawych propozycji do kart. Część z Was oprawiła je w mechanikę, ale większość była po prostu zgłoszeniami, które opisywały różne osoby lub wydarzenia niekoniecznie wszystkim znane. Wybór nie był prosty i do tej pory mam wyrzuty sumienia, że mam tylko dwie kopie gry do rozdania.

Zdecydowanie najczęściej powtarzały się Bitwa Warszawska, Husaria i Maria Curie Skłodowska, raz nawet zgłoszona przez być może znanego Wam Adama Kwapińskiego

Maria Skłodowska-Curie (lider, III epoka) – Na koniec swojej tury otrzymujesz 2 dodatkowe punkty kultury jeżeli posiadasz najwyższy poziom nauki. Po wynalezieniu dowolnej technologii możesz usunąć kartę Marii Skłodowskiej-Curie, aby odzyskać punkty nauki wydane na tę technologię.

Niestety niektóre zgłoszenia pokrywały się z tymi z konkursu Wojny Narodów tak jak np lampa naftowa Łukaszewicza czy Jan Czochralski i jego metoda otrzymywania monokryształów. Ale tak jak poprzednim razem, tak i teraz nie zawiedliście mnie i mogłem dowiedzieć się o wielu ciekawych osobach powiązanych z Polską jak np. o Erneście Malinowskim podesłanym mi przez Grzegorza Zacharyasza, który był architektem i budowniczym Kolei Transandyjskiej, która do dziś jest uznawana za cud inżynierii. Ciekawe byłoby mieć dwie koleje w grze jako wymienne cuda, prawda?(w grze jest już Kolej Transsyberyjska).

Zawsze z chęcią przyswajam sobie ciekawostki medyczne i tym razem Sebastian Pokorski (zwycięzca ostatniego konkursu) podesłał kolejnego Polaka, który odznaczył się na tym polu:

Ludwik Hirszfeld – lekarz, bakteriolog i immunolog, twórca polskiej szkoły immunologicznej Do jego najważniejszych osiągnięć naukowych należy praca nad grupami krwi. Odkrył (wraz z Emilem von Dungernem) prawa dziedziczenia grupy krwi i wprowadził oznaczenie grup krwi jako 0, A, B i AB, przyjęte na całym świecie w 1928. Oznaczył również czynnik Rh i odkrył przyczynę konfliktu serologicznego, co uratowało życie wielu noworodkom.

Sebastian nie tylko zna się na medycynie, ale interesuje się też organizacją pracy i kierownictwem bo podesłał również:

Karol Adamiecki – polski teoretyk zarządzania. Jeden z twórców nauki o organizacji i kierowaniu. Karol Adamiecki sformułował prawa: harmonii doboru, harmonii działania organów pracy zbiorowej, optymalnej produkcji, które obok praw podziału pracy i koncentracji stały się teoretycznymi podstawami nauki organizacji i kierownictwa.

Zgłaszani byli też inni ekonomiści, np ten przez Norberta Jackowskiego, które być może znacie:

Janusz Korwin Mikke – Wolny Rynek. Możesz zamiennie używać swoich wyprodukowanych surowców (1 worek=1 kamień). + 1 czerwona kostka

Nie zabrakło też akcentów sportowych, takich jak ten od Krzysztofa Wdowika

Cud: Euro 2012 w Polsce + dwie żółte kulki / + 3 buźki

Jednak zdecydowanie dominowały pomysły militarne. Z ciekawością dowiedziałem się o Polaku, który był wynalazcą wykrywacza min, podesłany przez dwie osoby: Pawła Dołęgowskiego (który nie grał w Cywilizację, stąd może mechanicznie nie jest to idealna karta, ale chodziło przecież o pomysły).

Technologia (może to być również karta militarna): Wykrywacz min, III Era

Info: Polski inżynier, Józef Kosacki w czasie II Wojny Światowej skonstruował Wykrywacz min który był używany od 1942 roku, między innymi w trakcie inwazji na Sycylię i walk w Normandii.

Efekt Karty: Gracz który pozyska kartę “wykrywacz min” w trakcie jakichkolwiek działań wojennych w III Erze redukuje o połowę (lub inna wartość) siłę niektórych militarnych kart przeciwników ( tj: piechota, czołgi i inne jednostki lądowe). Karta nie działa na jednostki powietrzne, morskie i rakiety dalekiego zasięgu. Gracz który posada tą kartę może dzięki temu uzyskać przewagę militarną, lub w przypadku strategii gry pomijającej w większości aspekt militarny, ograniczyć siłę innych graczy.

oraz Maćka Kubiszewskiego

Józef Kosacki i jego wynalazek – wykrywacz min

Inżynier, absolwent Wydziału Elektrycznego Politechniki Warszawskiej. Po ataku Niemców na Polskę w 1939r. zgłosił się do wojska i – jako członek Specjalnej Grupy Łączności – pomógł uruchomić zbombardowaną rozgłośnię Polskiego Radia, umożliwiając ogłaszanie komunikatów dla ludzkości (w tym historycznych przemówień prezydenta Starzyńskiego). Po Kampanii Wrześniowej przedostał się do Anglii, gdzie rozpoczął prace nad wykrywaczem min za pomocą fal radiowych. Brytyjczycy w owym czasie bardzo potrzebowali takowego urządzenia, rozpisali nawet konkurs na jego projekt. Wszystkie prototypy poddano testowi (należało znaleźć jednopensowe monety porozrzucane po trawiastym polu), a polski wykrywacz okazał się bezkonkurencyjny. Wykrywacz składał się z emitera dźwięku umieszczonego w plecaku, talerzowego wykrywacza na końcu tyczki i słuchawek. Całość ważyła ok. 15kg i mogła być obsługiwana przez jednego żołnierza. Kosacki bezpłatnie ofiarował wynalazek armii brytyjskiej, za co otrzymał osobisty list z podziękowaniem od króla Jerzego VI. Polish Mine Detector Mark I (taka była oficjalna i powszechnie używana nazwa) trafił na front afrykański, dzięki czemu armia brytyjska mogła poruszać się o wiele szybciej przez zaminowaną pustynię, co przyczyniło się do pokonania Afrika Korps. Polski wykrywacz znalazł się później praktycznie na każdym europejskim froncie II Wojny Światowej (wykorzystywano go aż do wojny w Zatoce Perskiej w 1991r.), ratując życie ogromnej liczbie żołnierzy.

ale to inna propozycja Maćka, a dokładnie Edmund Strzelecki, zdobywa pierwszą kopię Cywilizacji Poprzez Wieki

Paweł Edmund Strzelecki

Nazwisko być może kojarzone – był to pierwszy Polak, który podjął się indywidualnej wyprawy dookoła ziemi (rozpoczął ją w 1834r. i trwała 9 lat). W obu Amerykach prowadził liczne badania przyrodnicze i geologiczne, najbardziej kojarzy się natomiast z Australią. Spędził tam cztery lata, prowadząc badania geologiczne, mineralogiczne i etnograficzne oraz odkrywając i opisując nieznane dotąd tereny. Najwyższy szczyt Australii został nazwany przez Strzeleckiego Górą Kościuszki (ze względu na podobieństwo do kopca tego bohatera narodowego w Krakowie). Nazwa ta – i nie tylko ta – obowiązuje tam (pomimo różnych zawirowań wynikających z pomyłek innych badaczy) do dziś. Strzelecki odkrył nawet złoża złota, ale z obawy przed wybuchem gorączki złota w “kolonii o karnym przeznaczeniu” postanowiono pozostawić ten fakt w tajemnicy. Jego szczegółowa książka o Australii stała się fundamentalną pozycją na temat tego kontynentu. Strzelecki został wyróżniony licznymi prestiżowymi nagrodami, w tym złotym Medalem Założycielskim Londyńskiego Towarzystwa Geograficznego, który – oprócz niego – posiada jedynie dwóch innych odkrywców Australii.

Zdecydowanie widzę tę postać jako bliższą naszemu krajowi wersję Jamesa Cooka.

Drugą nagrodę zdobywa Tomasz Przywózki, za trzy bardzo ciekawe postaci, o których możecie przeczytać poniżej

(gdybym miał wybierać tylko jedną osobę, to wybrałbym Jerzego Franciszka Kulczyńskiego – bo jak to tak – kawę pić bez mleka?)

Wszystkie 3 propozycje to będą postacie. Zacznę od ciekawostki technicznej – opowiem o człowieku absolutnie nieznanym, ze względu na to, że jego dokonanie dla zwykłego człowieka będzie wydawało się zupełnie nieznaczące. Dr. inż. Kazimierz Jędrzejewski, aktualnie wykładowca na Politechnice Warszawskiej (gdzie go poznałem i dowiedziałem się o jego osiągnięciach) pracując w Wielkiej Brytanii, wraz z zespołem opracował metodę i po raz pierwszy wytworzył światłowód fotoniczny. Jest to o tyle istotne dokonanie, że twór ten pozwala na obejście 90% wad, jakie posiada standardowy światłowód pracujący na zasadzie całkowitego wewnętrznego odbicia. Wykorzystuje on specjalną strukturę, której cechą jest posiadanie energetycznej przerwy zabronionej, analogicznej do tej która występuje w półprzewodnikach – a więc fotony o określonej energii (długości fali) nie mogą przejść przez dany materiał i dlatego jest on idealnym lustrem.

Drugą postacią jest Jerzy Iwanow-Szajnowicz – polski James Bond. Jego historię poznałem dzięki temu, że był jednym z kandydatów na patrona gimnazjum, którego jestem absolwentem. Do 14 roku życia wychowywał się w Polsce, następnie wyjechał do Grecji do matki, która tam związała się z nowym mężem. Zawsze jednak na wakacje wracał do Polski, trenował w warszawskim AZS, z którym zdobył Mistrzostwo Polski w piłce wodnej. W trakcie II Wojny Światowej po zajęciu przez Niemcy Grecji, przedarł się do Palestyny i próbował dołączyć do Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich. Problemem była jego rosyjska część nazwiska, która nie nastrajała pozostałych Polaków zbyt przychylnie do jego osoby. Docenił go jednak brytyjski wywiad – przede wszystkim ze względu na znajomość 6 języków. Już jako agent działał głównie na terenie Grecji ( w Salonikach do dziś stoi jego pomnik), podkreślał jednak cały czas, że jego motywem jest walka o swoją ojczyznę, którą była Polska. Zasłynął z tego, że sam wysadzał niemieckie okręty i statki zaopatrzeniowe – jako, że był świetnym pływakiem, wpław podpływał nocą do wybranych jednostek wroga i umieszczał na kadłubach ładunki.

Ostatnia postać to Jerzy Franciszek Kulczycki – był tłumaczem, szpiegiem i żołnierzem Jana III Sobieskiego. Stał się bohaterem dla mieszkańców Wiednia, gdy pod przebraniem tureckiego żołnierza, wyszedł z miasta, przeszedł przez cały wrogi obóz, a następnie powrócił do miasta z informacją o odsieczy, dzięki czemu nie doszło do planowanej kapitulacji. Według tradycji miał otrzymać od samego Sobieskiego dowolną rzecz pozostawioną we wrogim obozie – ku zdziwieniu wszystkich poprosił o zdobyczne wory z ziarnami kawy, które przez wszystkich uważane były za ziarno dla wielbłądów. Otworzył w Wiedniu pierwszą kawiarnię, przypisuje mu się również pomysł dosładzania kawy miodem, a przede wszystkim epokowy wynalazek – doprawianie kawy mlekiem. Właściciele wiedeńskich kawiarni świętują w październiku Kolschitzky Fest, dekorując portretami Polaka okna swych lokali.

Dziękuję za wszystkie pomysły, te z mechaniką jak i te bez. Tak jak i przy Wojnie Narodów, bawiłem się doskonale czytając Wasze pomysły. Zwycięzcom gratuluję i czekam na dane adresowe, gdzie wysłać gry (adres lub paczkomat).

0 Udostępnień