Graj nie gadaj #4 – Brass(y)

Spotkaliśmy się z Tycjanem w pięknych okolicznościach przyrody Opola (mają tam rewelacyjne zoo – polecam) i wprawdzie nic nie pograliśmy, ale przynajmniej rozpakowaliśmy nowe wydanie Brass’a, a nawet dwóch! A jest co oglądać. Oryginalna wersja była wprawdzie funkcjonalna i wyraźna, ale do najpiękniejszych nie należała. Nie to co nowa wersja od Roxley Games (a w przyszłym roku od PHALANX). Dlatego postanowiliśmy usiąść i nagrać rozpakowywanie tych gier, połączone z dygresjami i opowiastkami… Był nawet plan na transmisję na żywo, ale mój komputer miał trochę inne plany. Suma summarum udało się nagrać to w 4 ujęciach i jakoś zmontować, a efekt możecie podziwiać poniżej. Zapraszamy do Graj nie gadaj. Czytaj więcej

Montana w kilka minut

Montana to gra, która może wprowadzić w błąd. Znacie przysłowie – nie oceniaj książki po okładce? Wersja planszowa to byłoby nie oceniaj gry po grafikach Klemensa Franza. Autor grafik znany z ilustracji z ciężkich ekonomicznych gier jak Agricola czy Le Havre, w dodatku mnóstwo drewienek surowców, kafelki, plansze terenów, nawet znaczniki krów krzyczą “ciężka gra ekonomiczna”. Nic bardziej mylnego. Montana to raczej średniej ciężkości gra, ale taka która może zaskoczyć również tych zaawansowanych graczy. Ja ją stosowałem głównie w rodzinnym graniu… ale co tam będę się rozpisywał. Posłuchajcie i pooglądajcie o tym co mam do powiedzenia o Montanie – w kilka minut.

Czytaj więcej

Nauczę was grać w Agricolę Rodzinną

Agricola to gra która ma ponad 10 lat – trudno mi w to uwierzyć, bo wydaje mi się, że to było tak niedawno kiedy gra Uwe Rosenberga zaczęła zdobywać swoich fanów. W porównaniu do swoich poprzednich gier, autor stworzył prawdziwe monstrum (dopiero w kolejnych latach pokazał że jeżeli chodzi o liczbę komponentów i zasad to nie powiedział jeszcze ostatniego słowa). Minusem tej gry było oczywiście próba nauczenia grać kogoś, kto z planszówkami nie miał za wiele do czynienia. Dwa lata temu Uwe Rosenberg powrócił do swojego hitu dopracowując go i próbując zaadresować właśnie ten problem. W ten sposób powstały dwie wersje: Agricola dla graczy i Agricola Rodzinna. Dzisiaj zajmę się tą drugą i Nauczę Was grać w Agricolę Rodzinną. Bo pomimo tego, że ta wersja jest mniej skomplikowana to wciąż jest tam sporo zasad do przyswojenia.

Czytaj więcej

4 zaskoczenia ostatnich miesięcy

Jedną z moich ulubionych rzeczy w naszym hobby są te momenty kiedyś jakiś tytuł mnie zaskoczy – oczywiście pozytywnie. Niestety im więcej gram i czytam o różnych tytułach, słucham podcastów, tym trudniej znaleźć takie momenty. Ale w ostatnich miesiącach miałem to szczęście, że parę rzeczy rzeczywiście mnie zaskoczyło – a dokładniej 4 takie rzeczy. Jakie? Zobaczcie sami.

Czytaj więcej

Nie bójmy się pełni – Wilkołak czy Wilkołaki?

Dzisiaj dwa filmy w jednym wpisie, bo oba traktują o Wilkołakach. W pierwszym filmie razem z Klarą przyglądamy się komiksowi paragrafowemu Wilkołak. Trochę czasu minęło od naszej wspólnej recenzji Łez Bogini Nuwy. Czy kolejny komiks trzyma poziom? Jest podobny, czy zupełnie inny – żeby poznać odpowiedzi na te pytania będziecie musieli obejrzeć pierwszy z filmów. W drugim filmie zobaczycie dwie partie w imprezową grę Wilkołaki (One Night Ultimate Warewolf) razem z Granie w Chmurach i Melanżownia.TV – dużo śmiechu. Ale najważniejsze pytanie kto wygrał? Zobaczcie sami.

Czytaj więcej

Regaliki #3 – Tricky Ways Fasal

Czas odejść na emeryturę. Wydawnictwa już nie patrzą na mnie tak szczerym okiem jak kiedyś. Cały splendor (ha!) i poklask zabiera ostatnio Klara i to ona dostaje propozycje recenzowania gier. A teraz jeszcze dołączył do niej Filip! Przeciwko dwójce nie mam już żadnych szans.

A już tak trochę poważniej: zapraszamy do recenzji ciekawej gry logicznej Tricky Ways Fasal od Cuboro, które do tej pory znałem z drewnianych kulodromów. Okazuje się, że z tuneli i torów dla szklanych kulek można zrobić bardzo fajną grę.

Czytaj więcej

5 gier – wyjątków od reguły

Mój gust się zmienia. Gram teraz w gry, które kiedyś mnie nie interesowały, a te które kiedyś lubiłem po kolejnej partii pozostawiają taki niesmak, że zastanawiam się nad sprzedaniem… Ale dzisiaj nie o tym. Czasami się zdarza, że mówię “Nie lubię tego rodzaju gier”, ale prawie zawsze znajdzie się przynajmniej jeden tytuł, który jest wyjątkiem od tej reguły. Dzisiaj 5 właśnie takich gier.

Czytaj więcej

6 gier, które nie przetrwały w mojej kolekcji

Czas na nadrabianie zaległości. Jest tyle tytułów, o którym bym Wam chciał opowiedzieć. Dlatego zakasałem rękawy i przygotowuję serię filmów o różnych kategoriach planszówek z moich Regałów. Nie będą to recenzje, a raczej przemyślenia i wrażenia, czasem tylko po jednej partii. Na początek zaczniemy od gier, które nie przetrwały w mojej kolekcji. W większości tytuły dobre i bardzo dobre, które z różnych powodów powędrowały (albo powędrują do nowych właścicieli).

Czytaj więcej

Deckscape – Test time – rozgrywka na żywo

Przyznam się, że ciągnie mnie do streamowania / transmitowania rozgrywek na żywo. Problem jest taki, że ustawienie sprzętu, streamingu i wszystkiego dookoła trochę trwa. Nie mówiąc że większość gier planszowych zajmuje tyle miejsca, że bez kilku kamer i kątów ciężko zrobić to porządnie. Wczoraj z Agnieszką stwierdziliśmy, że wypróbujemy Deckscape – karciany Escape Room, który nie jest chyba mocno rozpowszechniony w Polsce. Gra zajmuje mało miejsca, miałem kamerę pod ręką więc stwierdziłem, że spróbujemy zagrać na żywo. Tak więc po godzinie zabawy ze sprzętem (a miało być szybko) pojawiliśmy się niezapowiedziani na żywo na moim kanale na youtube. Jak duże było moje zdziwienie gdy kilkanaście osób do nas dołączyło. I bawiliśmy się świetnie, a widzowie nam pomogli – i to nie raz! Dzięki za wspólną rozgrywkę. Pozostałe osoby mogą obejrzeć zapis streamu poniżej (oczywiście jeżeli to zrobicie to raczej nie będziecie mieli po co grać w tę część Deckscape’a), a my wrócimy pewnie za jakiś czas z kolejną grą.

Czytaj więcej

Regaliki #2 – Fotosynteza – pierwsze wrażenia

Fotosynteza – gra o sadzeniu drzew, której polską wersję wydadzą 2Pionki. Z jednej strony gra rodzinna, z drugiej bardzo dobrze przyjęta przez graczy. Jestem graczem więc mogę ocenić tytuł z takiej perspektywy. Moja córka natomiast nie ma jeszcze takiego doświadczenia i patrzy na gry bardziej z “rodzinnego” punktu widzenia. Czyli idealny miks, żeby porozmawiać chwilę o Fotosyntezie. Tylko mała uwaga na koniec: to są wrażenia po rozegraniu tylko jednej rozgrywki i na pewno nie jest to pełnoprawna recenzja. Czytaj więcej