O różnorodności w grach planszowych
Ten tekst kiełkował we mnie już od jakiegoś czasu, ale był trochę inny. Wtedy w Stanach zamordowano Georga Floyda. W tym momencie pewnie większość z Was chce zamknąć przeglądarkę, bo macie dość słuchania o czymś, co Was przecież nie dotyczy. O rozdmuchanych wydarzeniach zza oceanu. Może część nawet pomyśli, że piszę to, żeby na fali “popularności” tematu i ruchu Black Lives Matter, zdobyć trochę odwiedzin na blogu. Jeżeli tak myślisz to mnie nie znasz, bo nie robię czegoś pod publiczkę i dla popularności. Ale jeżeli lubisz to co robię, albo jesteś wkurzony/wkurzona, że mieszam do planszówek niepotrzebne tematy, to proszę doczytaj ten tekst do końca. Poświęć na niego 10 minut swojego czasu. Ja poświęciłem na niego dużo więcej i chcę żebyś mnie wysłuchał/wysłuchała.










