Sęk w tym – geekowe stoły (prawie) dla każdego

Jednym z moich pierwszych wpisów na tym blogu był wpis nie o planszówkach, a o stole. Oczywiście nie takim zwykłym, ale pięknym, drewnianym i przeznaczonym do grania (no dobra, czyli jednak trochę o planszówkach). Taki stół kosztuje niestety sporo i jest niedostępny w Polsce, czy nawet Europie, bo firma GeekChic go produkująca nie ma przedstawicielstwa w Europie, że o Polsce nie wspomnę.

Na naszym kontynencie można znaleźć firmę we Francji, która produkuje stoły o porównywalnej jakości i funkcjonalności. W Anglii natomiast powstała inna firma – Geeknson, która co ciekawe ma również przedstawicielstwo w Polsce!

Czytaj więcej

Mumia: wyścig w bandażach – stary gracz, a może

Stary może bardzo nie jestem, ale gram już dość długo i wiele planszówek przewinęło się przez mój stół. Więc co dokładnie może taki stary gracz jak ja? O dziwo może się świetnie bawić przy grze z mechaniką roll & move (rzucamy kostką i poruszamy się tyle ile wyrzuciliśmy). Ale nie przy pierwszej-lepszej grze tego rodzaju. To powinna być gra utytułowana i stworzona przez znanego autora albo autorów, z odrobiną decyzji do podjęcia i kapką negatywnej interakcji. Całe szczęście znam przynajmniej jeden taki tytuł.

Czytaj więcej

Cywilizacje poprzez Essen

Tegoroczne targi w Essen stały dla mnie pod znakiem gier kościanych i gier “cywilizacyjnych”. Może nie był to aż tak bardzo widoczny trend, ale mimo wszystko było dużo tytułów, które w jakiś sposób próbowały przyjrzeć się tematowi budowania własnej cywilizacji (niekoniecznie poprzez wieki). Dzisiaj opowiem Wam o trzech takich grach, z którymi zdążyłem się zapoznać. W każdą z pozycji zagrałem na razie tylko raz. Przed zakupem nie wiedziałem za wiele o żadnej z tych gier. Nie wszystkie z poniższych gier pozostały w mojej kolekcji.

Czytaj więcej

Tydzień po Essen ’14

Tegoroczne targi Spiel były dla mnie zupełnie inne. To była moja czwarta wizyta w Essen, ale do tej pory zawsze jechałem jako pomoc dla wydawnictwa Gry Leonardo, które wydało Magnum Sal. W tym roku byłem tam prywatnie i szczerze powiedziawszy, nie wiem czy będę chciał jechać jako “pomoc” jeżeli będę mógł pojechać prywatnie. Oczywiście taki wyjazd jest dość wymagający dla portfela i wcale nie chodzi o koszt zakupionych gier. Podróż, zakwaterowanie, jedzenie – to wszystko składa się na całkiem pokaźną sumkę. A w moim przypadku był to koszt x2. Najlepsza z żon, stwierdziła, że chciałaby zwiedzić targi razem ze mną… nienie, wcale nie miała podejrzeń, że urządzamy sobie hulaszcze imprezy wieczorami. Po prostu stwierdziła, że chciałaby zobaczyć Spiel, a przy okazji spędzić trochę czasu razem. Plany zaczęły się krystalizować na wiosnę. Dostaliśmy olbrzymie wsparcie moich rodziców, którzy na cały tydzień przygarnęli naszą dwójkę dzieci. Pierwszy raz od ponad 5 lat byliśmy tak długo sami, a tydzień “wolności” zakończyliśmy właśnie w Essen. Wyjazd bardzo nam się udał i to jeszcze jak.

Czytaj więcej

Rozwiązanie konkursu – Wojna Narodów: polskie karty

Dostałem od Was 70 odpowiedzi na konkurs, który ogłosiłem tydzień temu. W większości z nich podawaliście po trzy pomysły na karty i co mnie bardzo cieszy i smuci jednocześnie, że nie poszliście na łatwiznę. Część pomysłów się nie powtarzała w ogóle, albo bardzo w niewielkim stopniu. Niedużo było “oczywistych” i wszystkim znanych bitew czy liderów. Skupiliście się na ukazaniu niecodziennych miejsc, momentów z historii Polski, czy wspaniałych Polaków, o których nie każdy może wiedzieć. A dlaczego smuci? Bo cholerka muszę teraz wybrać tylko jedną osobę 🙁

Czytaj więcej

Essen cz. 3 – jeszcze trochę gier

Kolejny dzień za mną i niestety też ostatni. Jutro wracamy do Polski. Ale nic straconego bo już umówiliśmy się na poniedziałek na ogrywanie “spielowych” tytułów 😉

Czytaj więcej

Essen cz. 2 – Brass na urządzenia mobilne

Wczoraj udało mi się porozmawiać z Grzegorzem Kościółkiem z Cublo, który jest odpowiedzialny za przeniesienie Brassa na systemy iOS i Android (a możliwe również że na Windows). Już teraz muszę stwierdzić, że gra prezentuje się bardzo dobrze i będę z niecierpliwością czekał na jej wydanie. W planach jest asynchroniczny multiplayer, możliwość grania z komputerem i pass and play. Premiera szykowana jest za rok. Zarówno mi i Agnieszce bardzo przypadł do gustu sposób implementacji gry, który nie jest przeniesieniem gry 1:1, a raczej udanym połączeniem gry wideo i planszowej.

Czytaj więcej

Essen 2014 cz. 1

Pierwszy dzień targów za mną. Mnóstwo gier, jeszcze więcej ludzi, ale nawet udało się w coś zagrać albo o jakiejś grze przynajmniej posłuchać. Czytaj więcej

Wojna Narodów – polskie karty [KONKURS]

Prawie tydzień nie było żadnego konkursu na ZnadPlanszy – tak nie może być! Tuż przed targami w Essen mamy dla Was hit poprzednich targów: Wojna Narodów.

Czytaj więcej

Wojna Narodów: Poprzez wieki

Pewnych rzeczy nie unikniemy: podatków, śmierci i znowu podatków. No i porównań. Nasz mózg wydaje się być leniwy i zamiast próbować ocenić cokolwiek na świeżo i obiektywnie (sic!) szuka porównań i analogii. Nie inaczej jest oczywiście z grami. Widzimy jakiś tytuł i automatycznie porównujemy go do innego z tą samą mechaniką czy tematyką. Dzisiaj zmierzą się dwa bardzo podobne z pozoru tytuły. W dwunastorundowym pojedynku zmierzą się dwie Cywilizacje – dla ułatwienia obie mające tego samego promotora w Polsce – Rebel.pl – o ustawieniu walki nie może być mowy. W lewym narożniku, w niebieskich spodenkach – od wielu lat niekwestionowany mistrz wśród gier cywilizacyjnych. Nr 2 w rankingu generalnym BGG. Ukochana przez wszystkich: Cywilizacja: Poprzez Wieki. W prawym narożniku, w czerwonych spodenkach – beniaminek na scenie, ale bardzo szybko pnący się w górę w rankingu generalnym (nr 39) i pretendent do tytułu Najlepszej Gry Cywilizacyjnej: Wojna Narodów. Panowie (Panie?) znacie zasady – to ma być czysta walka, żadnego oblewania wodą, wyzywania od eurodziewczynek, rozrywania instrukcji czy bicia po meeple’ach. Let’s Get Ready To Ruumbleeee.

Czytaj więcej