Tematyczni rycerze, tematyczne myszy i tematyczni rozbitkowie. (Ekspres)

Trzeba zakasać rękawy i wrócić do krótkich relacji, bo konkurencja nie śpi. Wprawdzie ani Tycjan ani Pełną Parą jeszcze nie do końca zrozumieli co tak naprawdę znaczy słowo krótki czy ekspres, ale jak się będę obijał to niedługo nikt nie będzie pamiętał, że na ZnadPlanszy to ja zapoczątkowałem tego rodzaju wpisy 😉 A więc zaczynajmy.

Mage Knight jest grą niecodzienną. Bardzo tematyczne euro, z mechanizmami prawie-deck-buildingu i zarządzania ręką, świetnymi komponentami i rozgrywką, która non stop prostuje i zwija zwoje mózgowe. Na ręce mamy tylko 5 kart, a głowa pęka od ogromu możliwości, wyliczania ruchów. Wszystko jest sensowne i dobrze układa się w głowie jak już pozna się zasady, ale… Nawet najprostszy scenariusz trochę trwa dlatego gra nie ląduje na stole za często. Z tego powodu jak już wraca na stół, muszę przypomnieć sobie reguły i w zasadzie jestem skazany na najprostszy scenariusz. W więcej niż trzy osoby nie zagram bo międzyczasy (downtime) mogą zabić nudą. Z jednej strony kusi mnie żeby gry się pozbyć, bo zbiera kurz na półce, a z drugiej wiem, że jest to gra inna niż wszystkie. Sam nie wiem co z tym fantem zrobić. Muszę chyba wykorzystać, że jeszcze pamiętam wszystkie niuanse, a kolega którego nauczyłem gry, chce spróbować pełnego scenariusza.

Inna niemała gra, która ostatnio wylądowała na naszym stole to Magia i Myszy. Gra, którą kupiłem z myślą o graniu z moją sześcioletnią córką. Najpierw prawie dwa tygodnie przygotowań, bo na sugestię, że moglibyśmy zagrać niepomalowanymi figurkami, zostałem obdarowany wzrokiem mówiącym mniej więcej tyle, że chyba stuknąłem się czymś w głowę. Następnie przedzieranie się przez instrukcję. Podobno została ona “przeczyszczona” w stosunku do oryginału, ale niestety wciąż jest słabą instrukcją. To nie jest wina polskiego tłumaczenia czy wydania – po prostu jest źle napisana. Brakuje w niej wielu niuansów i trudno się w niej szuka spornych kwestii. Całe szczęście grę kupiłem dla historii i wciągającej rozgrywki, a nie sprzeczek o reguły i się nie zawiodłem! Magia i Myszy są proste i najczęściej jasno widać, co należy zrobić. Dużo walki, dużo rzucania kośćmi i wspaniała baśniowa fabuła, która wciąga. Zarówno mnie jak i córkę. Ważniejsze od reguł jest tutaj to co się dzieje na planszy. Wspaniale układająca się w spójną historię wydarzenia na kolejnych planszach i emocje przy rzutach kośćmi. Na razie trzy partie za nami, a w zbliżające się święta pewnie zagramy kolejną. Cudny tytuł i już mam nadzieję, że wydawnictwo Cube myśli o spolszczeniu dodatku.

W ostatni piątek usiedliśmy w trzy osoby do Robinsona Crusoe. W tę grę grałem jakieś dwa lata temu i nie zrobiła ona na mnie dobrego wrażenia. Mnóstwo reguł, niuansów i bardzo duży problem gracza-alfa (czyli kogoś kto dyktuje co każdy powinien zrobić), pomimo tego co przed wydaniem gry mówił Trzewik 😉 Niewiele pamiętałem z tamtej rozgrywki, nie pamiętam co robiłem, tyle tylko że przegraliśmy. Coś mi jednak mówiło, żeby dać tej grze szansę (pewnie 12 miejsce w światowym rankingu 😉 ). Przehandlowałem ją na ostatnim MatHandlu, w końcu usiadłem do reguł i trochę zbladłem. Tyle rzeczy do spamiętania. “Flashback stresu” z poprzedniej partii. Nie miałem najlepszych przeczuć przed zbliżającą się partią. Mimo to całkiem nieźle udało mi się wytłumaczyć zasady i w trzy osoby próbowaliśmy rozpalić stos na bezludnej wyspie. Niepotrzebnie się martwiłem – nie pamiętam kiedy ostatnio tak dobrze się bawiłem, a czas przy grze tak szybko mijał. W tej rozgrywce mieliśmy wszystko – przybijanie piątek po udanych rzutach, westchnienia gdy kolejne źródło zasobów nam się kończyło (mieliśmy niesamowitego pecha i wyciągnęliśmy 5 takich kart) i wszechogarniające uczucie desperacji gdy zaczęła pogarszać się pogoda. A nawet odrobina oszukiwania bo przegraliśmy po bardzo pechowym rzucie na pogodę – zgodnie stwierdziliśmy, że uznajemy partię za przegraną, ale chcemy sprawdzić czy udałoby nam się wygrać gdybyśmy rzucili w tym momencie trochę lepiej. Udałoby się 😉 Widzę, że gra jest miejscami bardzo losowa, ale jednocześnie mechanizmy są bardzo tematyczne i emocjonujące. Wiem już, że ten tytuł, w najbliższych tygodniach będzie wracał na nasz stół.

0 Udostępnień