Rozpakujmy Roll for the Galaxy

Gra na którą czekałem bardzo długo. Kościana wersja mojego numero uno – Race for the Galaxy, czyli Roll for the Galaxy. Tytuł, który przeszedł długą drogę, z wieloma potknięciami po drodze. Po wszystkich narzekaniach robię to, czego nie robię praktycznie nigdy przy rozpakowywaniu – sprawdzam wszystkie komponenty bardzo dokładnie. Poza tym, krótko omawiam samą grę, a więcej możecie spodziewać się na dniach.

 

 

  • Crinos PL

    Wielkie dzięki za filmik. Nawet nie zdawałem sobie sprawy jak bardzo czekam na tę grę (a dzięki Tobie już wiem, że bardzo, bardzo, bardzo). 🙂

    • pelnaparaZnadPlanszy

      u nas to samo – brat Yosz nas oświecił 😀

  • W kontekście wszystkich problemów produkcyjnych widoczny na pudełku napis „Made in the U.S.A. With pride” wygląda cokolwiek karykaturalnie 🙂
    Koniecznie podziel się opinią po zagraniu. Zwłaszcza w wersji dwuosobowej, bo ta jest bardzo silną stroną RftG.

    • Wersja dwuosobowa w Roll’u nie różni się tak bardzo od wieloosobowej. Każdy gracz wybiera *jedną* fazę (a nie dwie, jak w Race), ale dodatkowo rzucamy kością i być może będzie wybrana trzecia faza, z której skorzystać będą mogli gracze.