wiekpary

Wiek Pary w 3 minuty…

W tym tygodniu z racji wysokiej gorączki i ogólnie słabego samopoczucia tylko jedna trzyminutówka. Za to taka, która rozgrzeje Wasze mózgownice podobnie jak moją. Jakiś czas temu pisałem o elektronicznej wersji Galaxy Truckera, w której urzekł mnie tryb turowy. W nim z pasa transmisyjnego pobierało się częsci za punkty akcji. Podobną mechanikę można znaleźć w grze wydanej przez Baldar: Wiek Pary. Zresztą zobaczcie sami – wystarczą trzy minuty.

Czytaj więcej

planety

Tworzyć czy niszczyć? Terraformacja Marsa i Perplexus

Dzisiaj ruszamy w kosmos. Najpierw odwiedzimy czerwoną planetę i w Terraformacji Marsa będziemy przystosowywać ją do życia na znośnym poziomie. A na deser, recenzja puzzla, o którym mogliście już kiedyś przeczytać na blogu Logicznie : Perplexus Death Star.

Czytaj więcej

concordia-puertorico

Concordia i Puerto Rico – trzyminutówki o sprzedawaniu towarów

Czasami ta sama tematyka gier jest tak często wykorzystywana że nie ma się ochoty próbować „kolejnej gry o zombie” czy „kolejnej gry o bohaterach fantasy”. Planszówki ekonomiczne bardzo często dzieją się gdzieś w renesansie i polegają na handlu na morzu (najczęściej śródziemnomorskim). Ale warto jest się przemóc i sprawdzić tytuły nawet z oklepanym tematem, bo można trafić na prawdziwe perełki. Dzisiaj dwie trzyminutówki właśnie o sprzedawaniu towarów na morzach: jedna to prawie piętnastoletni klasyk w nowej odsłonie, a druga to tytuł trochę nowszy: Puerto Rico i Concordia

Czytaj więcej

Terraformacja Marsa

Terraformacja Marsa – Zajrzyjmy do pudełka

Kolejne rozpakowywanie pudła przed obiektywem? Obiecuję, że to ostatnie w najbliższym czasie (*), ale gdy dotarło do mnie pudło wczoraj wieczorem, nie mogłem się powstrzymać i wyciągnąłem kamerę. Gra jest już dostępna i od wczoraj / dzisiaj jest rozsyłana do graczy. Może więc takie wideo przekona ostatnich wahających się czy kupować Terraformacja Marsa.

Czytaj więcej

Scythe-unboxing-okladka

Scythe – zajrzyjmy do pudełka

Dzisiaj nie będzie trzyminutówki, ani dłuższej recenzji, a rozpakowywanie pierwszego egzemplarza polskiej edycji Scythe oraz prezentacja bonusów przedsprzedażowych i pakietu polonizacyjnego od PHALANXów. Miłego oglądania a ja wracam do przygotowywania wideo z cyklu „Nauczę Was grać w…” (chyba nie muszę mówić w co będę Was uczył grać?)

Czytaj więcej

gryopolach

Trzyminutówki – gry o zarządzaniu polami

Kto by pomyślał, że tak popularnym tematem w grach planszowych będzie uprawa roli, hodowanie zwierząt, zarządzanie swoimi polami. Oczywiście prym wiedzie tu Uwe Rosenberg, ale i inni autorzy sięgają do tego tematu. Na dowód mam dzisiaj dwie trzyminutówki skupiające się na zarządzaniu polami: Pola Arle od Uwe Rosenberga i Spirits of the Rice Paddy od Philipa duBarry.

Czytaj więcej

ekspre-w cieniu tronu, gobbit

Ekspres – szybkie gry na wakacje

Wakacje w pełni. Warto ze sobą zabrać jakieś gry na wyjazd – nigdy nie wiadomo kiedy przytrafi się okazja do grania. Nie każdy ma duży bagażnik i niekoniecznie chce zabierać ze sobą torbę z grami, dlatego dzisiaj mam dla Was dwie małe gry, które można wsadzić do plecaka i wyciągnąć do pogrania w gronie małoplanszówkowym: W Cieniu Tronu i Gobbit Angry Birds. A ponieważ pewnie nie chce Wam się siedzieć za długo przed komputerem to recenzje są w postaci krótkich trzyminutowych filmików.

Czytaj więcej

13720505_10153889873162266_1492139882_o

Imago w trzy minuty lub krócej

Nie jestem wielkim fanem imprezówek. Dużo bardziej wolę zagrać nawet w krótką karciankę niż w grę imprezową. Są jednak wyjątki: Dixit, Tajniacy, Time’s Up. Wszystkie te gry wydało w Polsce wydawnictwo Rebel i chociaż nie wszystkie ich imprezówki mi się podobają (patrz: Koncept) to ich nowe tytuły z tej kategorii oglądam z zaciekawieniem. Jakiś czas temu miałem okazję poznać ich najnowszy, lekki tytuł: Imago. Stworzony przez trio japońskich projektantów. Od otwarcia pudełka wiadomo, że mamy do czynienia z niecodzienną grą, bo jej głównym składnikiem są przezroczyste karty, które nie za często goszczą w planszówkach. Zresztą zobaczcie sami – zajmie Wam to niecałe trzy minuty. Czytaj więcej

DSC07240

Flick’em Up – drewno czy plastik?

W zeszłym tygodniu dzięki Bartkowi z Melanżownii mogłem sobie przypomnieć jedną z moich ukochanych gier z początków grania w gry planszowe – Pitchcar Mini. To jest nic innego jak kapsle (które tak jak pewnie większość ludzi w moim wieku, uwielbiałem (*)) przeniesione na stół, gdzie kilku graczy pstryka sobie w najlepsze, ścigając się po torze. Przez tę grę, pstrykanki mają już na zawsze specjalne miejsce w moim planszowym serduchu. Próbowałem wielu gier z tą mechaniką: Catacombs, Crocinole, Carrom, Terror in Meeple City (a’ka Rampage) głównie dlatego, że nie potrafię przejść obojętnie obok przedstawicieli tej rodziny Flick.

W tamtym roku wielkim hitem na zachodzie okazało się Flick’em Up – gra osadzona w klimatach dzikiego, nomen omen, zachodu, gdzie dwóch graczy oczywiście do siebie strzela za pomocą małych drewnianych dysków. Problem z tą grą był tylko jeden – przepięknie wydana, w dużym drewnianym pudle, gra jest ciężka, trudna w transporcie i oczywiście droga. Jakże ucieszyłem się kiedy usłyszałem że Lacerta ma zamiar wydać Flick’em Up po polsku, w tańszej, plastikowej wersji… ZARAZ?! Jaki plastik?! Gdzie jest drewno?!….

Czytaj więcej

DSC07324

Wybuchowa mieszanka – gadżeciarska gra

Lubię gadżety. Duże, małe, przydatne, zbędne. Jestem gadżeciarzem. Planszówki to też swego rodzaju gadżety. Różnego rodzaju drewienka, plastiki, karty, czasem ruszające się elementy planszy – to wszystko jest mniej lubi bardziej gadżeciarskie. Są oczywiście gry które idą krok dalej i tak samo jak w innych dziedzinach mamy gadżety bez których gry mogłyby się obejść jak np: wszelkiego rodzaju wskaźniki i pokrętła w grach FFG, czy wieża do której wrzucamy caballeros w El Grande, ale w ten czy inny sposób ubogacają rozgrywkę. Są też takie wokół których zbudowana jest cała mechanika jak kostkowa wieża w Shogunie. Do tej drugiej grupy dołącza właśnie Wybuchowa Mieszanka.

Czytaj więcej